Powrót

Pasy bezpieczeństwa – historia, fakty i mity

5 min. czytania

1. Historia wynalazku

Nad pasami w pojazdach pracowano równolegle w Europie i w USA na przełomie lat 40 i 50 ubiegłego wieku. Pierwsi byli Amerykanie. W 1951 r. inżynierowie Roger W Griswold i Hugh DeHaven zaprojektowali i opatentowali pierwszy trzypunktowy pas bezpieczeństwa. Zrobili to zatem, gdy Szwed Nils Bohlin wciąż jeszcze pracował w branży lotniczej w zakładach SAAB a nie w Volvo. W  USA ludzie i branża motoryzacyjna byli niechętni temu wynalazkowi – wystarczy przypomnieć kilka nagłówków gazet z tego czasu: „Pasy bezpieczeństwa to przerażająca idea”, „pasy bezpieczeństwa są niewygodne i nieskuteczne”, „To zamach na naszą wolność”.

Amerykański rynek motoryzacyjny wprowadził biodrowe pasy bezpieczeństwa dopiero, gdy w 1964 r. producentów zmusiło do tego prawo. A trzypunktowe pasy jako standard w samochodach weszły tam w życie jeszcze później (już po tym, jak swój standard pokazali Szwedzi).

Do  dziś w niektórych stanach można jechać bez pasów jako pasażer na tylnym siedzeniu samochodu.

W Europie Nils Bohlin, inżynier lotnictwa z SAAB został ściągnięty do Volvo, gdzie pracowano nad zabezpieczeniem kierowcy i pasażerów samochodów. Szwedzki inżynier wiedział, że dobrą wersją jest lotnicza – ale tam pasy mają za wiele punktów mocowania i zapinanie ich w cywilnych autach byłoby kłopotliwe. Uznawał, że taki pas powinien dać się obsłużyć jedną ręką. Tak zaprojektował trzypunktowy pas z jednym mocowaniem – które do dziś zapinamy w samochodach w podobny sposób.

W 1967 r. Volvo pokazało przełomowy „Raport 28 000 wypadków” na konferencji poświęconej bezpieczeństwu drogowemu w Stanach Zjednoczonych. Raport został oparty na danych z wszystkich kolizji z udziałem samochodów Volvo w Szwecji w ciągu 12 miesięcy. Wynik był jasny. Udowodniono, że pas pełni funkcję ratującą życie i zmniejsza obrażenia pasażerów o 50-60 procent w porównaniu z wypadkami z udziałem samochodów bez pasów.

WAŻNE:
Te dane redukcji obrażeń nie zmieniły się do dziś, więc pasy pozostają najbardziej skutecznym systemem bezpieczeństwa biernego w pojazdach. Wielokrotnie później powtarzano badania i wnioski były takie same.
Jedno z ostatnich badań – University of Arkansas z 2007 r. miało następujące wnioski:
Skuteczność pasów bezpieczeństwa w zapobieganiu śmiertelnym wypadkom wynosi 56% w przypadku osób podróżujących na przednich siedzeniach samochodu osobowego. W drugiej grupie pojazdów osobowych, obejmującej samochody dostawcze i pickupy, pasy bezpieczeństwa okazały się skuteczne w zapobieganiu ofiarom śmiertelnym w 61%. Stwierdzono, że skuteczność pasów bezpieczeństwa w ograniczaniu obrażeń powodujących niezdolność do pracy i niezdolności do pracy wynosi odpowiednio 53% i 55% dla grupy samochodów osobowych oraz 52% i 51% dla pozostałych grup pojazdów osobowych.

Pierwszym modelem Volvo, w którym wprowadzono trzypunktowe pasy był PV544 w 1959 r. Firma potem oddała swój wynalazek do bezpłatnego użytkowania przez inne marki z branży. Od 1968 roku pasy były już montowane seryjnie w modelach Volvo – jako standard.

Wyposażenie pojazdów w pasy to jedno, ale obowiązek ich zapinania, to zupełnie inna historia. Pierwsi na świecie zobowiązali do zapinania pasów przez kierowcę i pasażera przedniego siedzenia prawodawcy z australijskiego stanu Victoria w 1970 r. (do dziś innowacje w BRD z tego stanu powtarzane są na świecie – w Polsce była głośna nawet kampania, w której skopiowano 1:1 spot i puszczono u nas w ramach “10 mniej ratuje życie”).

W Polsce obowiązek zapinania pasów w pojazdach wprowadzono dopiero w 1983 r. Do dziś wielu starszych Polaków – którzy do tego obowiązku zostali przymuszeni już jako aktywni kierowcy – nie rozumie tej zmiany i dlatego jej nie akceptuje w pełni. Część zapina tylko dlatego, by nie dostać mandatu.

 

2. Co mówi polskie prawo

Obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa reguluje art. 39 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Co mówi?

Kierowca oraz pasażer samochodu osobowego muszą mieć zapięte pasy bezpieczeństwa. Jest jednak kilka wyjątków i pasów nie musi zapinać:

– kobieta w ciąży
(błąd polskiego prawa – bardziej szkodzi jazda bez pasów i uderzenie brzuchem niż zapięty pod brzuchem pas)

– taksówkarz wiozący pasażera. Jeśli jedzie sam, musi zapiąć
(błąd polskiego prawa – częściej giną w wypadkach niż napadnięci przez pasażerów)

– instruktor lub egzaminator podczas szkolenia lub egzaminowania
(błąd polskiego prawa – od razu wpajają mimowolnie kursantom, że można jeździć czasem bez pasów)

Natomiast zrozumiałe, że nie muszą zapinać pasów: policjanci, żołnierze i członkowie rozmaitych służb od ABW do KAS czy SOP; a także zespół medyczny w trakcie udzielania pomocy. Nie muszą ich też używać osoby mające medyczne zaświadczenie o przeciwwskazaniu do używania pasów.

Oddzielna regulacja dotyczy autobusów. Jeśli są w nich pasy, kierowca musi poinformować pasażerów, że mają obowiązek je zapiąć – wystarczy odpowiednia naklejka informacyjna w pojeździe.

3. Jak prawidłowo założyć pas?

Polskie prawo nakazuje jechać w pasach, ale nie precyzuje, jak powinny być zapięte. Zapięcie pasów w zły sposób chroni od mandatu, ale wcale nie chroni od śmierci lub kalectwa.

Poprawnie zapięty pas jest wówczas, gdy część biodrowa przebiega przez… biodra, czyli na miednicy, a nie na brzuchu, który podczas dopięcia może zmiażdżyć.

Pas barkowy powinien przebiegać mniej więcej od środka ramienia (nie za blisko szyi), oraz przez środek mostka. Po to jest regulacja wysokości pasa, żeby można go było dostosować do swojego wzrostu.

4. Co grozi za brak pasów?

Kierowca za brak pasów bezpieczeństwa może zostać ukarany grzywna 100 zł i 5 punktami karnymi.

Dodatkowo za niezapiętego pasażera dostanie kolejne 100 zł i 5 punktów karnych.

Jeśli kierowca zwracał uwagę, by pasażer się zapiął – np. w autobusie – a on tego nie zrobił, to pasażer dostanie 100 zł grzywny (nie dostanie oczywiście punktów karnych).

 

5. Jak zapinają się Polacy?

Ostatnie badanie na ten temat Krajowa Rada BRD przeprowadziła 9 lat temu „Stosowanie pasów bezpieczeństwa w Polsce w 2015 r.”

Wyniki?

Pasy bezpieczeństwa stosowało 95% kierujących, 96% pasażerówz przodu oraz 76% pasażerów z tyłu.

Nieco częściej pasy stosowały kobiety niż mężczyźni (96% w porównaniu do

94%).

Najczęściej pasy zapinały osoby w wieku 18-60 lat, nieco rzadziej zapięte były dzieci w wieku 0-17 lat oraz osoby starsze.

Zdecydowanie najczęściej pasy bezpieczeństwa stosowali kierujący i pasażerowie samochodów osobowych na autostradach i w dużych

miastach. Na drogach krajowych pasy stosowano dużo częściej niż na drogach powiatowych (94% w porównaniu do 88%). Nieznacznie częściej pasy

stosowano w obszarze zabudowanym niż w obszarze niezabudowanym.

Pasy bezpieczeństwa w taksówkach były stosowane prawie dwukrotnie rzadziej niż ogólnie przez użytkowników pojazdów osobowych.

Najwyższy wskaźnik stosowania pasów zanotowano w województwach: pomorskim, śląskim, opolskim i warmińsko-mazurskim (98%). Najniższy wskaźnik zanotowano w województwach: lubelskim (87%), podkarpackim (89%) oraz podlaskim (89%).

Pasy najczęściej zapinali mieszkańcy Olsztyna (99%), Gdańska, Katowic i Opola (98%), a najrzadziej Lublina (88%)

Zanotowano dużo niższy stopień używania pasów bezpieczeństwa przez kierujących i pasażerów pojazdów innych niż samochody osobowe:

Samochody dostawcze – 81%

Samochody ciężarowe – 72%

6. Ciekawostki

Pasy bezpieczeństwa w pojazdach są homologowane. Testy homologacyjne wykonuje się w sposób odzwierciedlający zatrzymanie przy 50 km/h. To oznacza, że pasy bezpieczeństwa gwarantują działanie do tej prędkości. Powyżej niej już nie muszą pomagać (głównie chodzi o budowę ludzkiego ciała, przy ogromnych prędkościach przeciążenia są takie, że pasy miażdżą ciało. Nadal – lepiej wciąż mieć je zapięte)

Współczesne pasy mają ładunki wybuchowe. Czujniki wykrywające uderzenie samochodem pomagają szybciej zacisnąć pas na ciele człowieka.

Pasy bezpieczeństwa działają głównie w uderzeniach frontalnych. W uderzeniach bocznych niewiele pomagają – to dlatego uderzenia boczne są częściej tragiczne, częściej ludzie giną i zostają ranni. Nadal: warto zapinać pasy.

Mit o ryzyku utrudnienia sobie wydostania się z pojazdu, który po wypadku stanął w płomieniach, nie wytrzymuje ani zderzenia z logiką ani z faktami. Po pierwsze, brak pasów i wypadek oznacza, że odbiera sobie ktoś ponad 50 proc. szans na przeżycie. Więc w połowie wypadków nie miałby się i tak z czego wydostawać, bo byłby martwy.
Po drugie, zapłony po wypadkach są rzadkie. Szwedzi w 2013 roku prześledzili w badaniu wypadki w latach 1998-2008. Stwierdzili, że w 133 płonących samochodach zginęło 181 osób, co stanowiło 5 procent wszystkich zgonów w samochodach osobowych, pojazdach typu SUV, vanach i minibusach przez dekadę. Ryzyko jest znacznie mniejsze niż poniesienie śmierci przez brak zapiętych pasów.
Ale to nie wszystko, bo tylko jedna trzecia ofiar w tych wypadkach zmarła dlatego, że wybuchł pożar – czyli od oparzeń czy wdychania dymu itd.
W dodatku z całej liczby wypadków zakończonych palącym się autem i zgonem, blisko jedna trzecią ofiar była pijana. W tej puli było też 5,5 proc. samobójców.

Chcę szkolić kierowców w swojej firmie

Nie czekaj na rozwój wypadków. Wyślij formularz kontaktowy, a my skontaktujemy się z Tobą i dobierzemy rozwiązanie odpowiednie dla Twojej firmy.

Przeczytaj powiązane wpisy:

Kompania Piwowarska – program bezpieczeństwa

She Days w Grupie Żywiec

Dzień bezpieczeństwa w Stock