Powrót

Zmęczenie za kierownicą — ukryte zagrożenie w pracy handlowca

5 min. czytania

Kiedy mówi się o zagrożeniach na drodze, najczęściej pojawiają się tematy nadmiernej prędkości, telefonu w dłoni czy nieprzestrzegania przepisów. Znacznie rzadziej wspomina się o zmęczeniu, chociaż właśnie ono potrafi po cichu odbierać kierowcy zdolność do właściwej oceny sytuacji. Człowiek nie traci koncentracji z minuty na minutę, lecz stopniowo zaczyna reagować wolniej, gorzej ocenia odległość i coraz łatwiej się rozprasza. Co istotne, wiele osób przez długi czas nie zdaje sobie sprawy, że ich organizm pracuje już na granicy swoich możliwości. Z pozoru zwyczajna podróż między kolejnymi spotkaniami może wtedy zakończyć się niebezpiecznym zdarzeniem. Właśnie dlatego zmęczenie za kierownicą uznawane jest za jedno z najbardziej podstępnych zagrożeń, z jakimi spotyka się kierowca.

Za kierownicą mija większa część dnia pracy

Handlowiec często zaczyna dzień jeszcze przed pierwszym spotkaniem z klientem, wsiada do samochodu i rusza w trasę, która nierzadko prowadzi przez kilka miast lub województw. W ciągu kilku godzin trzeba dotrzeć do kolejnych kontrahentów, znaleźć miejsce parkingowe, przygotować ofertę i pilnować napiętego harmonogramu. Sam przejazd staje się tylko jednym z wielu obowiązków, przez co łatwo przestać traktować go jako zadanie wymagające pełnego skupienia. Po kilku godzinach za kierownicą organizm zaczyna jednak wysyłać sygnały świadczące o narastającym zmęczeniu, nawet jeśli kierowca nie odczuwa jeszcze senności. Długotrwałe siedzenie w jednej pozycji, monotonna jazda drogą ekspresową czy stres związany z realizacją planów sprzedażowych skutecznie obciążają organizm. W praktyce oznacza to, że pod koniec dnia kierowca często jest znacznie bardziej zmęczony, niż sam przypuszcza.

Na zdjęciu widać wnętrze samochodu z perspektywy kierowcy. Widoczna jest kierownica, zestaw zegarów oraz fragment deski rozdzielczej. Przed pojazdem znajduje się szeroka droga prowadząca przez zielony, spokojny teren z drzewami i budynkami. Kierowca trzyma rękę na kierownicy, a zdjęcie podkreśla koncentrację na prowadzeniu samochodu i obserwację sytuacji na drodze.

Organizm wysyła sygnały ostrzegawcze wcześniej, niż myślisz

Zmęczenie bardzo rzadko pojawia się bez żadnego ostrzeżenia. Najpierw zaczynają doskwierać ciężkie powieki, coraz częściej pojawia się ziewanie, a wzrok na moment ucieka od sytuacji na drodze. Później dochodzą drobne pomyłki, które łatwo zbagatelizować, takie jak spóźnione włączenie kierunkowskazu, zbyt późna reakcja na zmieniające się światła czy konieczność gwałtownego hamowania. 

Niektórzy kierowcy dopiero po chwili orientują się, że nie pamiętają ostatnich kilku kilometrów trasy. To bardzo niepokojący sygnał, świadczący o wyraźnym spadku koncentracji. Im dłużej ignoruje się takie objawy, tym większe staje się ryzyko popełnienia poważnego błędu.

Zmęczenie za kierownicą — najbardziej niebezpieczne przekonanie

Wielu kierowców zna moment, w którym do celu pozostaje kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów i pojawia się myśl, że nie ma już sensu zatrzymywać się na odpoczynek. To właśnie wtedy najłatwiej podjąć decyzję, która z perspektywy czasu okazuje się błędem. Presja związana z kolejnym spotkaniem, telefon od klienta czy chęć szybszego powrotu do domu sprawiają, że własne zmęczenie schodzi na dalszy plan. Organizm nie bierze jednak pod uwagę terminarza ani planów sprzedażowych. Potrzeba regeneracji nie znika tylko dlatego, że kierowca bardzo chce dojechać na czas. Kilkanaście minut przerwy potrafi okazać się znacznie cenniejsze niż próba zaoszczędzenia kilku minut na trasie.

Kawa i otwarte okno nie rozwiązują problemu zmęczenia za kierownicą

Przez lata wokół walki ze zmęczeniem narosło wiele mitów. Część kierowców zwiększa głośność radia, inni otwierają okno albo sięgają po kolejną kawę, licząc na szybki przypływ energii. Takie działania mogą na krótko poprawić samopoczucie, ale nie usuwają przyczyny problemu. Jeżeli organizm domaga się odpoczynku, żaden prosty sposób nie zastąpi snu ani przerwy od prowadzenia samochodu. Zdarza się nawet, że chwilowe pobudzenie usypia czujność kierowcy i daje mu złudne przekonanie, że wszystko wróciło do normy. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje zatrzymanie się w odpowiednim miejscu, krótki spacer lub kilkunastominutowy odpoczynek.

Na zdjęciu widać kobietę prowadzącą samochód, ujętą od strony tylnej części kabiny. Trzyma dłonie na kierownicy i skupia uwagę na drodze. Wnętrze pojazdu jest słabo oświetlone, a przez przednią szybę widoczne są rozmyte światła i otoczenie. Fotografia przedstawia kierowcę podczas jazdy, koncentrację oraz skupienie na prowadzeniu samochodu.

Zmęczenie za kierownicą — dobrze zaplanowany dzień pomaga ograniczyć ryzyko

Nie wszystkie sytuacje da się przewidzieć, jednak sposób organizacji pracy ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo kierowców. Zbyt ciasno ułożony harmonogram powoduje, że każda nieprzewidziana sytuacja zaczyna wywoływać stres i pokusę nadrabiania czasu na drodze. Rozsądniej jest zostawić sobie zapas na korki, remonty czy konieczność krótkiego postoju. Warto również zaplanować dłuższe trasy w porach, w których organizm funkcjonuje najlepiej, zamiast rozpoczynać wielogodzinną jazdę po nieprzespanej nocy. Nawet niewielkie zmiany w organizacji dnia potrafią znacząco ograniczyć zmęczenie i poprawić komfort prowadzenia samochodu. To rozwiązanie korzystne zarówno dla pracownika, jak i dla firmy.

Bezpieczeństwo zaczyna się jeszcze przed uruchomieniem silnika

Na poziom zmęczenia wpływa również to, jak kierowca przygotuje się do jazdy. Nieprawidłowo ustawiony fotel, źle wyregulowana kierownica czy niewygodna pozycja powodują szybsze napięcie mięśni pleców, barków i karku. Po kilku godzinach nawet niewielki dyskomfort zaczyna odbierać koncentrację, ponieważ organizm nieustannie próbuje znaleźć wygodniejszą pozycję. Znaczenie ma również odpowiednie nawodnienie oraz lekkostrawny posiłek przed wyjazdem, ponieważ ciężkie jedzenie często nasila uczucie senności. W codziennej pracy handlowca takie drobiazgi łatwo zlekceważyć, chociaż ich wpływ na samopoczucie podczas jazdy jest naprawdę odczuwalny. Bezpieczna podróż zaczyna się jeszcze na parkingu, zanim samochód ruszy w trasę.

Firma również ma wpływ na bezpieczeństwo swoich kierowców

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo nie kończy się na przekazaniu pracownikowi kluczyków do samochodu służbowego. Sposób planowania spotkań, liczba kilometrów przewidzianych do pokonania jednego dnia czy oczekiwania dotyczące czasu dojazdu realnie wpływają na decyzje podejmowane przez kierowców. Jeżeli pracownik ma poczucie, że każda przerwa będzie źle oceniona, znacznie częściej zaryzykuje dalszą jazdę mimo narastającego zmęczenia. Organizacje, które budują kulturę bezpieczeństwa, zachęcają do odpowiedzialnych decyzji i nie stawiają terminowości ponad zdrowym rozsądkiem. 

Na zdjęciu znajduje się czarny samochód osobowy z charakterystycznymi żółtymi oznaczeniami na masce, zaparkowany pod namiotem wystawienniczym. Wokół pojazdu widać kilka osób, które obserwują jego wnętrze i rozmawiają z uczestnikami wydarzenia. Na elementach ekspozycji widoczne są napisy związane ze szkoleniami i bezpieczeństwem kierowców. Zdjęcie przedstawia samochód wykorzystywany podczas wydarzenia lub szkolenia motoryzacyjnego.

Jak pomagamy firmom ograniczać ryzyko związane ze zmęczeniem kierowców?

W Safety Logic pokazujemy, że zmęczenie kierowcy nie jest wyłącznie indywidualnym problemem pracownika, lecz jednym z elementów wpływających na bezpieczeństwo całej organizacji i koszty funkcjonowania floty. Podczas szkoleń prowadzonych w ramach Akademii Świadomego Kierowcy uczymy, jak planować dzień pracy, rozpoznawać pierwsze objawy spadku koncentracji oraz podejmować decyzje, które zmniejszają ryzyko niebezpiecznych sytuacji na drodze. Nie ograniczamy się do teorii, ponieważ omawiamy rzeczywiste sytuacje, z którymi handlowcy i kierowcy flotowi spotykają się każdego dnia podczas wykonywania swoich obowiązków. W programach szkoleniowych poruszamy również zagadnienia związane z ergonomią za kierownicą, technikami jazdy defensywnej i organizacją podróży służbowych, które pomagają ograniczać zmęczenie oraz poprawiają komfort prowadzenia samochodu. Regularna edukacja sprawia, że pracownicy łatwiej dostrzegają ryzyko, zmieniają codzienne nawyki i podejmują bardziej świadome decyzje za kierownicą. Zyskują na tym zarówno sami kierowcy, którzy bezpieczniej wracają do domu, jak i firmy, które ograniczają liczbę szkód komunikacyjnych, mandatów oraz kosztów związanych z eksploatacją floty.

Zmęczenie za kierownicą — świadomość zagrożeń zmienia codzienne nawyki

Najtrudniej zmienić przyzwyczajenia, które przez lata wydawały się całkowicie normalne. Wielu kierowców dopiero podczas praktycznych szkoleń zauważa, jak często ignoruje pierwsze objawy zmęczenia albo niepotrzebnie odkłada odpoczynek na później. Warto pamiętać że bezpieczeństwo na drodze nie zależy wyłącznie od znajomości przepisów, ale również od codziennych decyzji podejmowanych jeszcze przed rozpoczęciem jazdy i w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. 

Uczestnicy szkoleń w Safety Logic uczą się planowania podróży, rozpoznawania sygnałów wysyłanych przez organizm oraz budowania nawyków, które pomagają ograniczać ryzyko wypadków. To wiedza, która przydaje się nie tylko podczas prowadzenia samochodu służbowego, ale również w codziennym życiu. 

Monotonna trasa usypia bardziej niż ruch miejski

Intuicja podpowiada, że najbardziej męcząca jest jazda w zatłoczonym mieście, gdzie trzeba nieustannie obserwować znaki, pieszych i innych kierowców. W rzeczywistości wielu specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego zwraca uwagę, że znacznie bardziej podstępne bywają długie odcinki autostrad i dróg ekspresowych. Przez kilkadziesiąt minut krajobraz zmienia się bardzo powoli, ruch kierownicą jest minimalny, a organizm stopniowo przechodzi w stan obniżonej czujności. Kierowca ma wrażenie, że wszystko przebiega spokojnie, dlatego coraz rzadziej świadomie analizuje sytuację na drodze i zaczyna działać niemal automatycznie. Właśnie wtedy łatwo przeoczyć gwałtowne hamowanie pojazdu jadącego z przodu, roboty drogowe czy nagłą zmianę organizacji ruchu. Z tego powodu podczas wielogodzinnych podróży warto planować postoje nie tylko wtedy, gdy pojawia się wyraźna senność, ale również profilaktycznie, zanim organizm zacznie wysyłać pierwsze sygnały zmęczenia. Kilkunastominutowa przerwa, krótki spacer i oderwanie wzroku od drogi często pozwalają odzyskać koncentrację znacznie skuteczniej niż dalsza jazda z przekonaniem, że do celu został już zaledwie kawałek. 

Kliknij i dowiedz się o nas więcej

Chcę szkolić kierowców w swojej firmie

Nie czekaj na rozwój wypadków. Wyślij formularz kontaktowy, a my skontaktujemy się z Tobą i dobierzemy rozwiązanie odpowiednie dla Twojej firmy.

Przeczytaj powiązane wpisy:

Jak, we współpracy z Policją i Uberem, szkolimy tysiące kierowców z zakresu bezpieczeństwa drogowego?

Kompania Piwowarska – program bezpieczeństwa

She Days w Grupie Żywiec